Jak urządzić salon w bloku?

Zapraszam Cię dziś do mojego salonu. W sumie najwyższa pora, żeby pokazać jak wygląda – do tej pory wrzucałam go „po kawałkach” – a to kawałek komody, a to szafki pod telewizor. Dziś będzie cały, taki jak stoi, z opisem co i jak. Przyznam, że lekko się stresuję, pokazując Ci to wnętrze – naprawdę bardzo się starałam, by było dopieszczone i mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Jak umeblować długi i wąski salon w bloku?

Mieszkam w bloku – nie nowe budownictwo. Staruszek z lat 80tych, ale zadbany i co istotne – niski. Szukając mieszkania, mieliśmy przegląd tego, jak wyglądają salony w „naszym” układzie. Niestety nie jest on wymiarowo idealny – ciągnie się w długi i dość wąski prostokąt, co utrudnia ułożenie mebli. Jeśli ustawi się je na jednej ze ścian, to ma się wrażenie „wagonu pociągu”  i nie wygląda to najlepiej.

Wiedziałam więc, że meblując ten pokój, muszę sprawić, by wydawał się bardziej „kwadratowy”.

Na początku pomyślałam o tym, by wydzielić dwie strefy – wypoczynku i jadalną. Kombinowałam, czy ich od siebie nie oddzielić jakąś ścianką działową, ale ostatecznie zrezygnowałam.

W moim salonie jest jedna, jedyna rzecz, której nie cierpię – zabudowa z karton gipsu. Gdy robiliśmy remont, majster zaproponował zabudowę rur i przy okazji, taką zgrabną kartonowo-gipsową półkę na książki. W tamtym czasie zupełnie nie interesowałam się wnętrzarstwem, na swoje nieszczęście. Jakaś pomroczność jasna mnie dopadła, że się zgodziłam. Najchętniej wywaliłabym tą zabudowę na księżyc i pewnie kiedyś naciągnę męża, na taki mini remont.

Opiszę Ci, jakie meble wybrałam do każdej ze stref w moim pokoju dziennym. Dowiesz się dzięki temu, do jakiego sklepu iść na polowanie, jeśli coś Ci się spodoba.

Strefa wypoczynku w salonie

Kanapa

Kanapa była naszym pierwszym salonowym meblem. Szukaliśmy jej naprawdę długo i nie umieliśmy się na nic zdecydować. Miała być ładna, wygodna i zmywalna. Mieliśmy wtedy dwa koty (teraz mamy jeszcze dwójkę dzieci i border collie, więc zmywalność BARDZO się przydaje) i to, by łatwo ją odkurzyć i zmyć zabrudzenia, było kluczowe. W końcu idealna kanapa objawiła się nam w salonie Agata Meble. Jest modułowa – składa się z trzech części, które się ze sobą łączą. Wybraliśmy dla niej kolory i zmywalną tapicerkę. Mimo, że obicie jest jasne – białe i szare, czyści się ją bez problemu. Nawet wylana kawa, czy herbata daje się domyć. Ba! Zlazł z niej szlaczek wyrysowany długopisem przez moją córkę (chociaż nie było łatwo go doczyścić). Dla mnie osobiście ta kanapa nie ma wad – muszę natomiast przyznać, że nie do końca odpowiada niskim osobom. Oboje z mężem jesteśmy wysocy, jeśli jednak siada na niej niższa osoba, musi mieć za plecami poduszkę, ponieważ siedzisko jest dość szerokie.

Nad kanapą wisi instalacja z motyli, o której więcej przeczytasz tutaj.

Półki na zdjęcia za kanapą

Zdjęcia, które widzisz za kanapą, leżą na ikeowskich półeczkach Knoppang – półki są taniutkie, jedna kosztuje niecałe 20 pln. Przyczepiłam je za pomocą taśmy montażowej. I tutaj moja dobra rada – jeśli wieszasz coś na taśmie, pamiętaj, by nie oszczędzać i kupić tą dobrej jakości, firmową. Ja postanowiłam zaoszczędzić i nabyłam tańszą wersję. Półka odpadła od ściany, ale taśma nie. Co gorsze, taśmy NIE DA SIĘ ściągnąć. Jeżeli kiedyś zrezygnuję z półek, będę musiała zerwać tynk i szlifować powierzchnię… już nie mogę się doczekać…

SONY DSC
Półka na zdjęcia za kanapą

Stolik

Stolik znalazłam w Ikei, pochodzi z serii Liatorp. Bardzo mi się spodobał, jest piękny, chociaż nie do końca porządnie wykonany. Niestety nie jest to drewno, a okleina, więc trzeba na niego uważać. Ma zaledwie dwa lata, a już widać po nim ząb czasu. Jeśli się zniszczy, raczej nie zdecyduję się już na stolik ze szklanym blatem – bardzo niepraktyczny przy dzieciach. Mam jeszcze taki pomysł, żeby kiedyś szkło zastąpić deskami – możliwe, że w przyszłości przerobię go w ten sposób.

Za szyby włożyłam obrazy namalowane przez moją mamę, dzięki temu nie muszę tej pamiątki wieszać na ścianie.

Komoda

Komoda również pochodzi z Ikei, z serii Hemnes. Na szczęście w większości jest drewniana – bejcowana na biało. Szuflady wielkich ciężarów nie udźwigną, ale są pojemne.

To na komodzie najczęściej zmieniam dekoracje, w zależności od pory roku, okazji i nastroju. Muszę przyznać, że tą zmianę aranżacji bardzo lubię – zresztą pewnie to zauważyłeś, bo dość często wrzucam nowe „komodowe” pomysły na bloga, lub na Facebooka.

Taką przykładową dekorację komody DIY, znajdziesz tutaj.

Szafka na telewizor

To, że mamy telewizor, wcale nie było takie oczywiste. Mąż bardzo nie chciał i nie chce dalej. Ja chciałam, ale musiałam iść na kompromis – zamiast ładnego, płaskiego telewizora, który pasowałby mi do wnętrza, mam starego grata z domu rodzinnego (nazywam go telewizorem vintage). Oglądamy na nim głównie „Przyjaciół” w Commedy Central, a ja co jakiś czas ładnie proszę o nowy. W końcu wyproszę, czuję to!

Mniejsza o telewizor, ważne co pod nim – szafkę znalazłam na OLX za 45 pln i tygodniami przerabiałam. Poczytasz o moich bojach tutaj. Wierz mi, to nie jest tak hop siup przemalować mebel, roboty z tym co niemiara!

Na szafce ustawiłam kompozycję ze starej walizki i kupionej za 20 pln  maszyny Singer’a.

Strefa jadalniana w salonie

Zarówno w salonie, jak i w kuchni, nie mamy drzwi – chciałam, by mieszkanie było otwarte i w ten sposób tym dwóm pomieszczeniom nieco do siebie bliżej. Kuchnia jest tak mała, że nie było możliwości upchnąć w niej stołu, przy którym cała rodzina mogłaby zasiąść do posiłku. Umieściłam go zatem w salonie – od razu przy wejściu, by ułatwić proces dostarczania wszelkich zastaw obiadowych.

Stół i krzesła

Zarówno stół, jak i krzesła kupiłam w Ikei – jest to odpowiednio seria Ingatorp i Ingolf.

Stół jest dodatkowo rozkładany – maksymalnie udało się nam przy nim umieścić 11 osób, więc nieźle. Mam do niego jedno zastrzeżenie – nie jest to drewno, a okleina. Oznacza to, że jakiekolwiek małe uszkodzenie, może podejść wilgocią i nieładnie się wybrzuszyć. Trzeba na blat niestety bardzo uważać.

Nad stołem wisi wspominana już półka na zdjęcia, na której postawiłam kilka fotografii oraz własnej roboty geometryczny plakat z jeleniem i dekorację ze sznurka . Na półeczce zawiesiłam zrobione przeze mnie cottonballs’y.

Gięte fotele

Fotele, które widzisz na zdjęciu, odziedziczyłam po pradziadku – do kompletu mam jeszcze szafę, biblioteczkę i skrzynkę po zegarze – które stoją w sypialni. Mają one ponad 100 lat i zostały poddane profesjonalnej renowacji (nie przeze mnie). Wydaje mi się, że tego typu antyki wyglądają naprawdę ciekawie w połączeniu z meblami z sieciówek – zresztą oceń to sam.

Nowy domek na komodzie

Na koniec, pokażę Ci jeszcze, jaka pięknota u mnie się ostatnio zadomowiła. Wiesz, że lubię wszelkiej maści paści domki, prawda? Sama wpadłam na pomysł, jak zrobić je ze słomek.

Drewniane domki, zdobione techniką decoupage, które robi Sabina ze Śmietankowego Domu są naprawdę zachwycające. Popatrz, jak to cudo wygląda u mnie:

Póki co, wraz ze zrobionymi przeze mnie domkami, stoi na komodzie, ale pewnie będzie jeszcze krążył po domu. Mam nadzieję, że Ci się podoba, bo mi BARDZO!

I co myślisz? Jak Ci się podoba mój salon? Naprawdę bardzo zależy mi na Twojej opinii i będę Ci wdzięczna, jeśli zostawisz tu swój komentarz. Ależ się stresuję, nie masz nawet pojęcia!

Tradycyjnie już, zachęcam Cię do śledzenia moich poczynań na Facebook’u oraz na Instagramie. A jeśli post Ci się spodobał, podziel się nim ze znajomymi!

Do napisania! 🙂

Reklamy

45 uwag do wpisu “Jak urządzić salon w bloku?

  1. Odnajduje siebie i swój dom w Twoim 🙂 Moja miłość do białego wystroju nie słabnie od lat! Widzę też dużo podobieństw – upodobanie w tych samych meblach z Ikei, Singierka, czarne akcenty… Czekam na Twoje kolejne inspiracje!

    Polubienie

  2. Bardzo mi się podoba to wnętrze. Jest „dopieszczone” Najbardziej urzekły mnie fotele po dziadku. Jest coś w połączeniu białego, nowego ze starym,stylowym. Niepotrzebnie się denerwowałaś. Pokój jest piekny- poza tym Tobie ma być tam dobrze!
    I odnoszę wrażenie, że tak jest, zalecam więc nie przyjmowanie do siebie żadnych krytycznych uwag 😉

    Polubienie

  3. Jasne, przejrzyste miesjce. Wcale nie widać, że to blok! Kiedyś bałabym się, że biel stworzy surowe wnętrze, ale na pewno nie u Ciebie 🙂 Jest tu dużo fajnego stylu i klimatu, w takim salonie na pewno czułabym się dobrze.

    Polubienie

  4. Mam ten sam stolik kawowy Ikea tylko siwy. Miałam ten sam problem z szyba .wszystko na niej znać. Wiec zamówiłam u stolarza szybe mleczna /zmrozona.i to był wspaniały pomysł nic nie znać. Jestem zadowolona ze stolika.pozdrawiam

    Polubienie

  5. Też mam podłużny salon z jadalnią 🙂 Powiedz proszę ile metrów ma Twoj?
    Moj jest połączony z kuchnią i przedpokojem, a do tego ma jeszcze drzwi do sypialni, dlatego jest mało ukladny. Ale jakoś sobie radzimy.
    Twój jest świetnie urządzony. Widzę nie pierwszy raz i jestem nim zachwycona! 🙂 Dobór detali jest fenomenalny! Bardzo lubię do Ciebie zaglądać 🙂

    Polubienie

  6. Ale dobre inspiracje ❤ Szukam pomysłu na urządzenie salonu z białymi ścianami. Na razie znalazłam tylko sofę w której od razu się zakochałam: odyseameble.pl/glowna/1174-sofa-fotta.html i myślę co dalej

    Polubienie

  7. Zawsze wydawało mi się, że najlepiej zrezygnować ze zbędnych dodatków. Wtedy jednak tracimy pewną przytulność na rzecz funkcjonalności. Kurczę, teraz patrzę na Twój tekst i zdjęcia i uświadamiam sobie, że w sumie da się połączyć jedno i drugie, nawet w małym i ciasnym m4.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s