Makatki z makramy

Makrama – co to jest?

Słyszałaś kiedyś o makramie? Nawet jeśli sądzisz, że nie, jestem pewna, że co nieco o tym wiesz. Jest to sztuka wiązania supełków – bez użycia igieł, szydełka, czy drutów. Makramy wyplata się ręcznie i mimo, że wyglądają na bardzo skomplikowane, w rzeczywistości takie nie są. Na dobrą sprawę już przy znajomości trzech podstawowych węzłów, można stworzyć ciekawą i różnorodną kompozycję.

Gdzie spotkałaś się z makramą? Pamiętasz, że kiedyś nastolatki plotły tak zwane „bransoletki przyjaźni”? Dobre 20 lat temu sama tworzyłam je z kolorowej muliny – siedziałam wieczorami z agrafką wpiętą w dżinsy i wiązałam supełki. Potem nosiłam po kilka na jednej ręce – w latach 90tych było to bardzo modne. Nie miałam wtedy pojęcia, że jest to makrama i sięga ona korzeniami do starożytności. Przywędrowała do nas z krajów arabskich, gdzie początkowo była używana do tworzenia dekoracyjnych frędzli, które chroniły wielbłądy i konie przed muchami.

Co można zrobić z makramy?

Właściwie, to w tej kwestii ogranicza nas tylko wyobraźnia. Wiesz już, że jest przydatna, do wyplatania bransoletek (także tych popularnych obecnie – np. z kulkami Swarovskiego), ale można jej użyć także do zrobienia wisiorka, wieszaka na doniczkę, hamaku, czy makatki. I dziś będzie więcej o tym ostatnim.

Instagram, czyli kopalnia inspiracji.

Jeśli czytasz regularnie moje bloga, zauważyłaś pewnie, że jestem freakiem Instagrama. Ma tą wyższość nad Facebookiem, że jesteś w stanie tam zauważyć osoby, których nie byłoby szans poznać na tym drugim. Tam właśnie, zupełnym przypadkiem, trafiłam na przepiękne makatki z makramy i Edytę, która je plecie.

Podpatrywałam jakiś czas jej dzieła i myślałam sobie, że ja też tak chcę. Ostatnio zaczęłam się uczyć sztuki plecenia sznurków i jakieś miniaturki makatek już powstały, ale jeszcze nie czas, by pokazać je szerszej publiczności. Opowiem Ci za to, do czego makrama służy Edycie – myślę, że się zdziwisz, bo ja prawie spadłam z krzesła.

Jak pomóc innym, plotąc węzły?

Podpytując Edytę o pięknoty, które robi, spodziewałam się usłyszeć, że jest artystą plastykiem, który swoje dzieła sprzedaje za miliony monet. Historia okazała się jednak dużo ciekawsza.

edyta-k-makrama-10-jpg
Makatka z makramy
Moja bohaterka jest terapeutą zajęciowym i prowadzi w Lubinie (woj. dolnośląskie) warsztaty dla osób niepełnosprawnych i z chorobami psychicznymi. To, jak robić węzły, podpatrzyła na filmikach z YouTube – metodą prób i błędów w końcu się udało zrobić pierwszą makatkę. Teraz uczy tej sztuki swoich podopiecznych – poprawia to ich zdolności manualne, wzmacnia samoocenę, uczy cierpliwości. Edyta ma pracownię krawiecką, więc osoby, z którymi prowadzi zajęcia są także uczone szycia, batiku, malowania na tkaninach. Myślałabym pewnie 100 lat i nie wpadłabym na to, że taki talent do rękodzieła można wykorzystać o wiele bardziej twórczo – pomagając innym.

Jak Ci się podobają makatki, które robi Edyta wraz z podopiecznymi? Robią wrażenie, prawda? Ja muszę przyznać, że jestem zakochana. Próbowałam wybrać swoją ulubioną makramę, ale chyba nie jest to możliwe. Mam mocną motywację, by uczyć się sztuki wiązania supłów – w końcu nie przejawiam ani odrobiny talentu w kwestii szydełka, czy robienia na drutach – a jest ona dużo prostsza niż te aktywności. Trzymaj kciuki, żeby mi się udało! Aaa i jeśli sama pleciesz makatki, nie zapomnij pochwalić się nimi w komentarzu!

Do napisania! 🙂

PS. Tradycją jest już to, że zachęcam Cię do śledzenia mnie na Facebook’u i Instagramie – a ja jestem wierna tradycji, więc zapraszam!

Wszystkie zdjęcia opublikowane w tym artykule są własnością Edyty i oczywiście zostały przez mnie opublikowane za jej zgodą. Pochodzą one z jej profilu na Instagramie, który gorąco polecam Ci śledzić – znajdziesz tam piękne rzeczy!.

 

 

Advertisements

7 uwag do wpisu “Makatki z makramy

  1. Fantastyczne!!! Moja dusza ciągnie do takich pięknych rzeczy! Kupiłam sobie już dawno temu książkę o węzełkach makramowych, ale jeszcze nigdy nie miałam tyle wolnego czasu, by spróbować. Chyba czas najwyższy! 🙂

    Lubię to

  2. Piękne dzieła sztuki i piękna historia Edyty. Ja odkryłam makatki już jakiś czas temu i też mam ochotę sama coś zapleść. Póki co jeszcze się za to nie zabrałam, ale może coś wyplotę w czasie nadchodzących jesiennych wieczorów.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s