Metaloplastyka w skandynawskim stylu

Zbliża się zima, a to oznacza, że będzie trzeba przeprowadzić kwiatki z balkonu do wnętrza. W tym roku chciałam sobie wreszcie wyhodować pelargonię. Wiosną zakupiłam maluszki, poprzesadzałam i no… dooopa. Szału nie ma, niestety. Moja babcia miała do nich niesamowitą rękę, przepięknie jej rosły, ale widać talentu do kwiatów się nie dziedziczy. Ok, mam kilka ledwo żywych okazów i jakoś je przezimuję, ale nie wyglądają szczególnie zachęcająco.

Z grudnia ostała mi się gwiazda betlejemska. Twarda z niej sztuka. Przeżyła moje zapominanie o niej, brak podlewania i ogólną ignorancję. Rozrosła się skubana i widać, że ma wolę życia. Poza tym jeszcze dwa liściaste stwory, których nazwy nie znam. I dla tej mało oszałamiającej grupy docelowej potrzebowałam kwietnika.

Kwietnik idealny – po skandynawsku

Jaki miał być mój IDEALNY kwietnik? Ano, pewnie coś geometrycznego, czarnego i na trzy kwiatki. I oczywiście w skandynawskim stylu!

I cóż może zrobić biedna blogerka (to tak ładnie brzmi. W przeciwieństwie do „kura domowa”), skoro w sklepach nie ma takiego kwietnika, jaki by chciała? Zaprojektować sobie! A potem znaleźć firmę, która jej go zrobi…

Jestem wybitnym wręcz projektantem (więcej na ten temat tutaj), lecz tym razem postanowiłam wyjątkowo nie korzystać z najbardziej zaawansowanego narzędzia grafika, czyli Painta, i podziałać ręcznie. Nawet użyłam linijki, więc wyszło w miarę prosto. I pisaków mojej córki, żeby oddać niezbędne szczegóły, takie jak przód i tył.

Versanis i skandynawski kwietnik

Mój „projekt” wysłałam firmie Versanis, nie do końca wierząc, że się podejmą. Zajmują się metaloplastyką, więc metalowy kwietnik niby się łapał. Wierz mi, że mocno się zdziwiłam, gdy odpisali, że podnoszą rękawicę i podejmują kwietnikowe wyzwanie.

Jeszcze bardziej kopara mi opadła, gdy dostałam paczkę! Mój metalowy domek był IDEALNY! Nawet nie wyobrażałam go sobie tak pięknie. Z czystym sercem, polecam Ci tę firmę, bo wkładają w metal masę serca. Wykończenie, staranność wykonania i dokładność – jestem bardzo na TAK!

Mistrzostwo świata w kategorii świeczników

Jest parę takich wnętrzarskich dodatków, które mnie wyjątkowo kręcą. Cottonballsy na przykład – żal mi na nie kasy, więc robię sama. Wszelkiej maści paści świeczki, światełka, latarnie (oj kocham), szklane klosze (mam aż jeden), domki (szok, co nie?) i świeczniki. Są ludzie, którzy na Instagramie obserwują koty, a ja niucham sobie za świecznikami. Serio, to nie żart!

Processed with Snapseed.
Świecznik i gwiazda betlejemska. Doniczka umieszczona w papierowym koszu z Pepco.

Na stronie Versanis znalazłam taki, który doskonale wpisuje się w moje namiętności. Jest czarny, idealnie prosty w swojej formie i robi niesamowite wrażenie! Zresztą zobacz, jakie cudeńko.

Niespodzianka dla czytelników „U Mamusi Muminka”

Jeśli spodobały Ci się moje najnowsze, metaloplastyczne zdobycze, ucieszy Cię pewnie informacja, że dla czytelników mojego bloga mam 10% kod zniżkowy na zakupy w Versanis. Wystarczy, że przy składaniu zamówienia wpiszesz „umm2016” w miejscu „kod zniżkowy”, a Twoje zamówienie zostanie automatycznie obniżone. Do obniżki nie zaliczają się rzeczy z działu outletowego. Aaaa i śpiesz się, bo ilość kodów jest ograniczona!

Do napisania!

PS. Polecam podglądanie mnie na Facebook’u i Instagramie!

Advertisements

30 uwag do wpisu “Metaloplastyka w skandynawskim stylu

  1. Heh… no i co ja mam teraz zrobić? Twój kwietnik jest świetny, a ja nie mam parapetów i bardzo by mi się takie przydały na podłogę, by doniczki nie stały bezpośrednio na niej, bo „się pocą” i już prawie mi odbarwił jeden kwiatek podłogę (drewno) ! Jaka byłam zła! Narzeczony na szczęście nie widział 😉 Czy takie kwietniki jak Twój będą dostępne w sprzedaży? 🙂 biegnę na stronę zobaczyć co tam ciekawego mają 🙂
    Ps. U Ciebie zawsze jest coś ciekawego 🙂

    Lubię to

    1. Dzięki Kochana! 😚 póki co nie są dostępne w sprzedaży, ale jeśli będzie na nie popyt, to może coś pomyślimy. Sama nie wiedziałam, czy przypadną komukolwiek do gustu, czy są tylko moim wymysłem 😉 spróbuj postawić na podłodze zwykła deskę, żeby doniczki jej nie niszczyły 😊

      Lubię to

  2. Wyszedł super! No i fajnie, że firma porządna i nie olała zlecenia, które pewnie dla nich jest drobnicą. Sama kiedyś odbiłam się od kilku przedsiębiorstw z dziedziny metaloplastyki dlatego doceniam i zapamiętam 🙂

    Lubię to

  3. Fajnie wygląda przy niewielkiej ilości kwiatów, ja mam ich masę ale mam też mnóstwo parapetów, strych itp więc jest gdzie przechować 😉 Jeśli chcesz aby gwiazda zakwitła Ci na święta trzeba jej zapewnić na co najmniej 8 tygodni codziennych 14 godzinnych ciemności 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s