Śmietnikowe znaleziska

Pisałam już kiedyś o Facebook’owej grupie „Perły z odzysku – recycling art” – gromadzi miłośników staroci i mebli „z duszą”. Mój mąż nazywa ją grupą „Pochwal się, jakie masz ładne śmieci”, ale on się nie zna. W każdym razie, raz udało mi się dorwać na śmietniku stoliczek – czyścibut i od tego czasu miałam oczy szeroko otwarte.

Processed with Rookie Cam
Stołeczek – czyścibut znaleziony na śmietniku

Jak znajdować meble na śmietniku?

Generalnie, najlepszym czasem do wyszukiwania śmietnikowych łupów jest wiosna – ludzie robią remonty, pozbywają się niepotrzebnych gratów. Bywa, że można trafić na prawdziwe perełki! To zadziwiające, ale masa osób jest w stanie wyrzucić piękne, drewniane meble i zamienić je na paździerz. Bardzo dobrze, bo dzięki temu mam kilka niesamowitych zdobyczy.

Mam już takie natręctwo, że przechodząc koło śmietnika, sprawdzam, czy nie czai się tam jakaś nowy nabytek. Oczywiście w 99% nic nie ma, ale… no właśnie ALE!

Szafka do pokoju dziewczynek.

Szafkę, którą mam w pokoju dzieci, znalazłam na osiedlowych śmieciach. Niestety nie mam żadnego jej zdjęcia przed przeróbką, więc musisz uwierzyć mi na słowo, jak wyglądała. Zielona płyta wiórowa i sztachetki pociągnięte błyszczącym lakierem. Szału nie było.

szafka-w-pokoju-dziewczynek-2
Szafka znaleziona na śmietniku

Siedziałam nad nią kilka popołudni. Nie chciało mi się jej szlifować, więc poszłam na łatwiznę – pomalowałam całość farbą kredową, a półki w środku obkleiłam tapetą. Trzymamy w niej wszystkie gry i układanki dzieci – ma tą ogromną zaletę, że dziewczynki mogą ją sobie same otworzyć i wybrać ulubioną zabawkę. Dodatkowo, nie jest głęboka – ma niecałe 30 cm, więc idealnie mieści się w niewielkim pokoiku.

szafka-w-pokoju-dziewczynek-3
A ktoś ją wyrzucił…
szafka-w-pokoju-dziewczynek-4
Szafka w środku została wyklejona tapetą
szafka-w-pokoju-dziewczynek
i idealnie pasuje do pokoju dziewczynek

Śląska skrzynia wianna

Szczęście jest wtedy, kiedy przygotowanie spotyka okazję. Uważny łowca w końcu znajdzie swoją skrzynię ze skarbem. Ja się mojej zupełnie nie spodziewałam. Było tak:

Parkuję za budynkiem w którym mamy biuro – żeby do niego dojść, muszę przejść koło śmietnika. Akurat zaczynała się zima, było paskudnie i nieprzyjemnie, a ja miałam kilka minut, by dotrzeć do pracy. Idę sobie w szpilkach i eleganckim płaszczu (bo w pracy muszę być odziana „na pingwina”), patrzę, a w oddali coś kolorowego mi majaczy. Nadłożyłam drogi, a tam ONA! Malowana skrzynia wianna! Tzn. wtedy nie wiedziałam jeszcze że wianna, dowiedziałam się dopiero wrzucając jej zdjęcie na „Perły”, ale i tak oczywistością było, że ją przygarniam. Dwie panie z banku, fajczące niedaleko, patrzyły na mnie jak na wariatkę, kiedy targałam mój łup do auta. Ja na szpilkach i pod kołnierzykiem wyciągająca skrzynię ze śmietnika- wyobraź to sobie.

Skrzynia nie jest w idealnym stanie. Kiedy została przywieziona do domu, dokładnie ją umyłam, ukatrupiłam pająka, który uwił sobie w niej gniazdo i zdarłam z wewnętrznej strony wieka, paskudną tapetę. Musiałam zaszpachlować ubytki i wyciągnąć wystające tu i ówdzie gwoździe, by była bezpieczna dla dzieci. Dorobiłam także zawias, dzięki czemu po otwarciu wieko nie spada na palce.

skrzynia-wianna-jako-pojemnik-na-zabawki-2
Idealny schowek na zabawki.
skrzynia-wianna-jako-pojemnik-na-zabawki
Stara skrzynia zadomowiła się u dziewczynek.
skrzynia-w-pokoju-dziewczynek2
Konik kupiony na Jarmarku na Nikiszu.

Oczywiście są ubytki w farbie i skrzynia nigdy nie będzie udawała nówki nieśmiganej, ale w tym cały jej urok. Jest to stara, kilkudziesięcioletnia skrzynia na wiano, a nie ikeowski pojemnik na zabawki. Lubię ją, nawet bardzo, wygląda świetnie i idealnie pasuje do pokoju dziewczyn. Nie mówiąc o tym, że bardzo cieszą mnie reakcje ludzi, którym mówię skąd ją mam.

skrzynia-w-pokoju-dziewczynek
Skrzynia nie jest idealna i nie będzie – w tym cały jej urok.

Domowej roboty farba kredowa

Kiedy już znajdziesz swoją zdobycz i będziesz chciał ją przemalować bez szlifowania, polecam farbę kredową. Oczywiście możesz zainwestować w oryginalne, kupne – mi jednak zawsze szkoda na nie kasy, są dość drogie, więc kombinuję inaczej.

Żeby zrobić domową farbę kredową, potrzebujesz:

  • farby akrylowej
  • talku dla dzieci
  • patyczka do szaszłyków (opcjonalnie)

Do farby wsypujesz talk (na pół litra około 1/2 szklanki) i mieszasz patyczkiem. Gotowe!

Farba kredowa nie wymaga przygotowania powierzchni – czyli jednym słowem, nie musisz szlifować. Trzyma się drewna, lakieru, MDFu. Maluje się nią łatwo, prosto i przyjemnie – warto też dodać, że jeśli porządnie zamkniesz pojemnik, to nie wysycha.

Pokaż swoje „śmieci”!

Przyznaj się – także jesteś łowcą? Zdarzyło Ci się znaleźć na śmieciach jakąś perłę? A może w ogóle nie bierzesz czegoś takiego pod uwagę i uważasz, że to wstyd? Daj znać, co sądzisz, bardzo mnie ciekawi Twoja opinia!

Tak sobie myślę, że jeśli nas – graciarzy – jest więcej, to ciekawym pomysłem może być pokazanie naszych znalezisk. Piszesz się na to? Jeśli tak, to wyślij zdjęcia i krótki opis zdobyczy na maila: uMamusiMuminka@gmail.com 🙂

Do napisania!

PS. Pamiętaj o moim Facebook’u i Instagramie 🙂

Advertisements

41 uwag do wpisu “Śmietnikowe znaleziska

  1. Raz mi się zdarzyło, że na śmietniu znalazłam prawdziwe skarby. W zasadzie to nawet nie w śmietniku tylko przy zsypie. Zmarła nasza sąsiadka, a jej dzieci remontowały mieszkanie. Ile tam cudów zostało wyrzuconych – kryształy, piękne ozdoby choinkowe, kwiaty…
    Nie było to jednak nic, co należałoby jakoś odnawiać. Za to Twoje skarby… pełen szacunek za oko do wyłapywania takich perełek i talent do nadania im nowego życia 🙂

    Lubię

  2. A ja z kolei jeszcze nie rozglądałam się za tego typu rzeczami, bo wszystkie meble mamy z odzysku i w zasadzie całe mieszkanko umeblowane. Bardzo podoba mi się ta biała szafka u Dziewczynek 🙂 jest taka inna 🙂

    Lubię

  3. Mam całą stertę „śmieci”. W lato znalazłam starą zardzewiałą szklarenkę z ikei, ktoś o nią nie dbał i leżała sobie bidna przy śmietniki. Więc już jest oczyszczona, przeszlifowana, odmalowana i zdobi parapet w sypialni. Niedługo popełnię o niej wpis to napiszę przy okazji do Ciebie. Twoje „śmieci” wyglądają cudnie 🙂

    Lubię

  4. Kiedyś sama próbowałam coś „odświeżyć”, ale chyba się do tego nie nadaje 😦 Podziwiam i zazdroszczę talentu, wykonujesz piękne prace.

    Lubię

  5. Pamiętam twój post o skrzyni z grupy z „Perłami” :). Niestety w mojej okolicy śmietniki są bardzo ubogie. Raz zobaczyłam Chierowskiego, ale na moich oczach jacyś menele demontowali krzesło, zabierając to, co nadawało się do spalenia. Chciało mi się płakać. Mam wielką nadzieję, że gdzieś, kiedyś też uda mi się znaleźć na śmietniku coś wyjątkowego :).

    Lubię

  6. Cudowne są takie skarby :). A najpiękniejsze w nich jest to, że są niepowtarzalne. Można mieć pewność, że nie pojawi się taka sama rzecz w domach wszystkich znajomych.

    Lubię

  7. Lubię takie perełki, kiedyś widziałam na śmietniku 2 fotele, mocno sfatygowane, ale jakby zmieniło się tapicerkę, na pewno wyglądałyby świetnie. Do dzisiaj żałuję, że ich nie przygarnęłam.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s