Wiosna, wiosna!

Powolutku, pomalutku zaczynam wyczuwać wiosnę w powietrzu – ogródek zaczyna się zazieleniać. Przynajmniej częściowo, bo mój niesamowity talent do kwiatków wykończył kolejne kilka okazów – tym razem wrzosy kaput. Dopisuję je do listy 6 storczyków, 30 gwiazd betlejemskich, jednej diplodenii i dwóch paprotek. RIP…

O dziwo, zimę przetrwały pelargonie. Twarde są! Może nawet wkrótce zakwitną – taką mam przynajmniej nadzieję. W każdym razie wiosnę rozpoznasz po zielonym. Tu coś wypuści pędy, tam zakwitnie i od razu człowiekowi lepiej.

Tulipany

Wyrosły mi zeszłoroczne cebulki tulipanów. Właściwie, to jestem ich babcią. Mąż kupił dwa lata temu 60 cebulek – posadziłam je jesienią i wiosną wszystkie zakwitły. Poczekałam, aż liście obumrą (internety sugerowały, że tak trzeba) i wykopałam cebulki. Większość „urodziła” nowe – czyli tulipania rodzina mi się rozrosła, a ja zostałam babcią. Trafiły z powrotem do ziemi późną jesienią – ale nie wszystkie – część zimowała pod balkonem. Poprzesadzałam je z końcem lutego do szklanych pojemników i oto efekt:

wiosna3

wiosna4

 

Taki miły, zielony akcencik. Niestety nie wypuściły kwiatów – były na to za malutkie – może za rok…

Parapet

Małą odmianę przeszedł parapet – metalowy kwietnik trafił z sypialni do salonu, a pod nim zamieszkała pelargonia.

wiosna5

Od kilku lat rośnie mi taki habeź – i nie mam pojęcia, jak się nazywa. Długie, zielone, liściaste. Kwiatów nie miewa (albo to taki jego protest song), tylko rośnie coraz bardziej do góry. Jest fajny, bo ciężko go wykończyć – przetrwał te storczyki i paprotki i widać ma wolę istnienia. Jeśli wiesz, co to za okaz – daj proszę znać w komentarzu.

wiosna

 

Rzeżucha

Wytrawny łowca, czyli ja, upolował sobie rzeżuchę w Lidlu za 2 pln 🙂

Nie bardzo wiedziałam, co z nią zrobić, ale w końcu wykombinowałam – wkomponowałam ją w druciany domek z Tigera. Mam już plan na wielkanocne jajka, które zamieszkają pod kloszami – myślę, że w kolejny weekend będę tworzyła pierwsze świąteczne dekoracje.

wiosna6

wiosna7

A jak u Ciebie wiosenne zazielenienia? Masz w domu cały czas te same kwiaty, czy też wymieniasz je sezonowo? A może już masz dekoracje wielkanocne (korci mnie, by powiedzieć – jajka na wierzchu)?

Do napisania 🙂

Magda

Reklamy

16 uwag do wpisu “Wiosna, wiosna!

  1. Twoja parapetowa kompozycja jest cudowna! Bez roślin doniczkowych w domu powiewa smutkiem, moim skromnym zdaniem, więc mam ich u siebie sporo. Nie mogę powiedzieć, że mam zielone paluchy, nie wszystkie rośliny utrzymuję długo przy życiu. Niektórych zaś nie mogę się pozbyć…. 😉
    Obecnie najbardziej zazieleniam mieszkanie gałązkami różnych drzew i krzewów ozdobionymi młodymi liśćmi. Podczas spacerów zabieram ze sobą do domu maleńki kawałek natury.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s