Sposoby na sprzątanie

Z czym kojarzy Ci się wiosna? Poza zielonym oczywiście? Bo mi ewidentnie – z rytualnym myciem okien! Ledwo tylko miną ostatnie mrozy i przygrzeje słoneczko, a następuje wielkie narodowe odpaskudzanie szyb. Taka prawda!

Z tej okazji będzie więc o sprzątaniu. Przez ostatnie kilka lat osiągnęłam w temacie poziom master – myślę, że mogłabym się spokojnie doktoryzować z konserwacji powierzchni płaskich. Po przetestowaniu jakiegoś tuzina różnych środków, mam już swoje numery jeden – i kilka ułatwiających mi życie odkryć.

Czym myć gres szkliwiony?

Zaczynamy od mojej pięty Achillesa i jednego z durniejszych wyborów wnętrzarskich – gresu szkliwionego w kuchni i przedpokoju. Gdy go kupowałam, teść twierdził, że będziemy się na nim ślizgać – nic takiego nie ma miejsca, ciężko zaliczyć glebę. Za to nie wspomniał o tym, że będę spędzać życie, pucując ustrojstwo. Żeby było lepiej, mam czarno-białą szachownicę. Co to oznacza? Że na czarnych kaflach widać białe kłaki naszego border collie, a na białych – czarne…

Oczywiście gres szkliwiony wygląda przepięknie – zwłaszcza od razu po myciu. Odkurzam go jakieś 2-3 razy dziennie i już mi to weszło w krew. Domownicy mają zakaz biegania boso, bo robią łapki. Długo mi zeszło, zanim odkryłam, czym go ścierać, by pięknie błyszczał – w swojej naiwności kupiłam nawet profesjonalny nabłyszczacz, który zrobił smugi i nie chciał zleźć. Potem przerzuciłam się na płyn do mycia szyb – wypsikiwałam jeden tygodniowo – orając na kolanach. W końcu mnie oświeciło – skoro na co drugim tego typu detergencie jest napisane, że zawiera ocet, to może by tak zrobić własną miksturę?

kuchnia

Do wiadra lejesz troszkę płynu do mycia naczyń, wlewasz pół szklanki octu, gorącą wodę i myjesz mopem. Tak, ocet śmierci – ale bardzo szybko zapach się ulatnia. Docelowo zostaje swąd płynu do garów, więc nie jest źle. Nic tak pięknie nie nabłyszcza gresu szkliwionego, jak odrobina octu – i jeszcze tylko dodam – zwykły, spirytusowy, 2 pln za butelkę (bo mąż kiedyś mi kupił balsamiczny – nie idź tą drogą). Polecam!

Przetykanie rur – ocet i soda oczyszczona

Czasem się zdarza, że trzeba przepchać jakiś odpływ – najprościej podziałać zwykłym plumberem – czyli kijek zakończony gumową przyssawką. Wytwarza ciśnienie, które „wyciąga” wszelki syf z rur. Kto robił, ten wie, że jest to procedura mocno cuchnąca – w dodatku nie zawsze kończy się sukcesem.

Mam w domu małe dzieci i nie ma opcji, żebym kupiła kreta. Niezależnie od tego, gdzie bym go schowała, miałabym schizę, że go dopadną i zeżrą – nie dla kreta! Da się domowym sposobem „odkrecić” rury.

Sypiesz do syfonu opakowanie sody oczyszczonej, zalewasz szklanką octu i zostawiasz na jakąś godzinę. Potem zalewasz wrzątkiem – powinno dać radę. W najgorszym wypadku, gdy jednak będzie trzeba rozkręcać kolanko, unikniesz specyficznego smrodku – każda jedna bakteria zostanie wykończona.

Mycie okien i powierzchni szklanych

Zaskoczę Cię, ale całkiem lubię myć okna – w przeciwieństwie do kabiny prysznicowej. Mam w domu sporo luster, które są brudzone przez małe, dziecięce rączki, więc środków do mycia powierzchni szklanych używam codziennie. Najbardziej ekonomicznie wychodzi taka sama mikstura, jak do gresu szkliwionego – przelana do butelki z „psikaczem”, całkiem nieźle daje sobie radę z lustrami.

 

Najlepszym środkiem do mycia okien, jaki używałam, jest Perfect House Glass – zero smug, przepiękny zapach i śliczne opakowanie. Na tyle, że produkty Perfect House trzymam w kuchni „na widoku” – przynajmniej są zawsze pod ręką.

Myjka do okien Karcher

Wiesz, kiedy przychodzi starość? Wtedy, gdy mąż pyta, co chcesz na urodziny, a Ty odpowidasz: „Myjkę Karcher’a”. Była jednym z lepszych prezentów, jakie otrzymałam (lubię takie użytkowe rzeczy – i kosmetyki, ale wysłanie mężczyzny do drogerii podchodzi pod znęcanie się).

Z Karcher’em mycie nawet dużych szklanych powierzchni, nie stanowi problemu – i idzie błyskawicznie! Można używać płynu do szyb, ale równie dobrze, egzamin zdaje woda z płynem do naczyń i gąbeczka. Myjesz taką miksturą okno i ściągasz pianę i wodą myjką – jest idealnie!

myjka karcher

Teraz marzy mi się myjka parowa Karcher’a – do podłóg 😉

Prasowanie

Bardzo, bardzo nie lubię prasować. Drażni mnie ta czynność i w sumie nieczęsto kupuję ciuchy, które jej wymagają. Moja praca zakłada jednak stylizacje a la szczur na otwarcie kanału – i bez koszuli ani rusz. Raz w tygodniu – najczęściej w niedzielę wieczorem, zasiadam i rozpoczynam prasowanie koszul.

półeczki w kuchni

I tutaj odkrycie, którego się zupełnie nie spodziewałam – Perfect House Ironing. Jest taaaki fajny! Raz, że ułatwia prasowanie lepiej, niż psikanie wodą, dwa – przepięknie pachnie! Ten zapach unosi się w domu jeszcze przez cały kolejny dzień – a na ciuchach czuć go cały czas. Uwielbiam, gorąco polecam – chwilowo kończę drugie opakowanie i jeszcze mi się nie znudził. Mój ulubieniec z całej serii produktów Barwy.

Chusteczki W5 z Lidla

Kolejne moje odkrycie, z którego jestem bardzo dumna – chusteczki nawilżane do mycia kuchni W5. Są absolutnie genialne! Domywają wszystek bród, nawet ten tłusty i zaschnięty, i nie robią smug. Jedyny środek, który daje radę ze szklaną płytą gazową i jej wszystkimi zakamarkami – pozostawia piękną, gładką powierzchnię – nawet po smażeniu.

chusteczki W5

Jestem ich miłośniczką, odkąd wypróbowałam je na kratkach okapu. Bardzo trudny element do mycia – nic nie dawało rady. Tłusty brud wchodził w szparki i nie chciał ich opuszczać. Chusteczki W5 wygrały – okap wygląda jak nowy – bez męczarni przy myciu. Polecam ten produkt gorąco – jest niedrogi – nieco ponad 5 PLN – i warty każdej złotówki. Jest w stanie nawet umyć szklany stolik – i nie zostawiać smug. Zachęcam!

Ciekawa jestem, czy masz jakieś swoje pateny w temacie sprzątania i porządków – może używasz własnych, naturalnych mikstur do mycia? Albo trafiłaś na jakiś genialny środek, który ułatwia Ci pracę? Jeśli jesteś szczęśliwą posiadaczką myjki parowej Karcher – daj proszę znać w komentarzu, co o niej myślisz – warto? Naprawdę poważnie rozważam ten zakup.

Do napisania 🙂

Magda

 

Reklamy

14 uwag do wpisu “Sposoby na sprzątanie

  1. Bardzo fajny artykuł, o przetykaniu rur już słyszałam, ale chyba ten artykuł w końcu i mnie zachęci do „porzucenia” kreta, ale nie tylko… Octu do płynu do mycia podłóg dodaję od dłuższego czasu, ale spróbuję z płynem do mycia naczyń, jak zda egzamin, to i z tego rodzaju płynami się pożegnamy. A karchera do okien miałam okazję używać niedawno i marzę o nim, może kiedyś… 😀

    Polubienie

  2. Oj Madziu, ale z Ciebie czyścioch;). Lubię porządek, ale chyba nie miałabym ani siły, ani ochoty tak często odkurzać. Przyznam się bez bicia, że jak mój syn był maleńki, to tak strasznie płakał w nocy, że ja byłam nieprzytomna w ciągu dnia (przez 2 lata to była maskara!) i wtedy skapitulowałam i wynajęłam panią do sprzątania. Wcześniej miałam jakąś fobię, że nikt obcy nie może dotykać moich rzeczy. A teraz nie wyobrażam sobie życia bez mojej pomocy raz w tygodniu, a przy okazji mam więcej czasu dla rodziny zamiast biegać pół soboty w amoku sprzątania. Pozdrawiam serdecznie, Renata

    Polubienie

    1. Kochana, ale to nie jest tak, że cały czas sprzątam – i zdecydowanie nie robię tego w soboty. Soboty są dla rodziny 🙂 po prostu nie dopuszczam do bałaganu – na bieżąco zmywam, ścielę, prasuję, odkładam rzeczy na miejsce i takie tam 😉

      Polubienie

  3. Ja też nie znoszę prasować. Nie robię tego na bieżąco, a jedynie tuż przed wyjściem. Co do sody, to uwielbiam i to jest moje główna pomoc w sprzątaniu. Wszystko nią robię: czajnik, toaletę, zlew i rury, tak jak Ty. A ja mam taki sposób na odświeżenie pralki: włączam krótki program na 90 stopni i do bębna wlewam szklankę soku z cytryny z łyżeczką sody właśnie. Pachnie cudownie i jest taka czyściutka, że hej. Mówią też, że to przetyka te wszystkie przewody pralkowe:) Ściskam mocno.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s