Wizyta w Wielkiej Fabryce Elfów

Kojarzycie Wielką Fabrykę Elfów? To hmmm, nie wiem, jak to nazwać- powiedzmy że sezonowa atrakcja dla dzieci. W okolicach grudnia w trzech (póki co) polskich miastach powstaje event w świątecznym klimacie. Już w zeszłym roku informacja, że coś takiego jest, otarła mi się o uszy, bo internety pękały w szwach od reklam. Strasznie mnie wtedy korciło, by zobaczyć o co dokładnie chodzi, ale raz że dzieci były malutkie, a dwa – bilety drogie.

W tym roku otrzymałam zaproszenie, więc z chęcią skorzystałam. I jeśli podobnie jak ja kiedyś, zastanawiacie się nad wizytą, postaram się Wam pokrótce napisać o co właściwie chodzi i co to takiego jest.

Co to ta cała Fabryka Elfów?

Najkrócej rzecz ujmując, Wielka Fabryka Elfów to animowane atrakcje dla dzieci. Animowane przez animatorów oczywiście.

W Katowicach instalacja wydarzenia odbywa się w Fabryce Porcelany. Swoją drogą, to naprawdę świetne, niezwykle klimatyczne miejsce. Na wskroś industrialne, pamiętające początki XX wieku. Osobiście bardzo, bardzo je lubię, choć nieczęsto tam bywam. Wyobraźcie sobie starą fabrykę z czerwonej cegły, elektryczność puszczoną czarnymi kablami, gdzieniegdzie wytynkowaną ścianę – tak to właśnie wygląda. Jest fajnie, naprawdę. No więc w takim wnętrzu odbywa się nasza świąteczna wycieczka.

IMG_9661.jpg

IMG_9569.jpg

Hala w fabryce została podzielona na pokoje za pomocą materiałowych zasłon – i każde z tych pomieszczeń to inne atrakcje dla dzieciaków. Na samym początku, czekając aż nasza grupa się zbierze (bo wchodzi się o określonych godzinach), dziećmi zajmują się Elfy – tzn. wymyślają im zabawy ruchowe w kółeczku. Kiedy wszyscy już są, zaczyna się świąteczna podróż.

IMG_9541.jpg

Temat przewodni Wielkiej Fabryki Elfów 2018

W tym roku, tematem przewodnim było rozwikłanie tajemnicy niedokończonej zabawki. Na każdej ze „stacji” dzieci szukały części drewnianego żołnierzyka, starając się zbudować z nich całą postać – to było zadanie grupowe. Szczerze powiedziawszy, atrakcje nie miały za wiele wspólnego z tą misją, ale dzieciom się podobało i nie widziały nieścisłości.

IMG_9492.jpg

Jakie zabawy czekają na dzieci?

Jeśli chodzi o zabawy, które zostały w tym roku przygotowane, to były bardzo zróżnicowane. Znalazło się wśród nich budowanie z klocków, pisanie listu do Mikołaja, jeżdżenie na mini-gokartach, czy zabawa na dmuchańcach i wiele, wiele innych. Początkowo moje córki były onieśmielone i nie garnęły się do zadań, ale po kilkunastu minutach najwyraźniej zapomniały o rodzicach, biegając radośnie za Elfem.

IMG_9455.jpg

Swoją drogą, największy szał zrobiły te gokarty i dmuchańce, wyglądało na to, że dzieci nie bardzo chcą z nich schodzić. Moje córki mają 3 i 5 lat i powiedziałabym, że starsza Tosia idealnie wpisała się w klimat. Dla Zuzi niektóre zadania były jeszcze za trudne, nie wszystko ogarniała. Stąd wydaje mi się, że idealny wiek na tego typu wyjazd to 5-8 lat, ale nie chcę generalizować, bo osobiście znam się na obsłudze dzieci do lat 5.

IMG_9527.jpg

IMG_9573.jpg

Spotkanie ze Świętym Mikołajem

Ostatnią atrakcją, zresztą zdaniem moich dzieci, najfajniejszą, jest spotkanie ze Świętym Mikołajem w jego domku. I tutaj ogromny plus bo i sam wystrój robił bardzo fajne wrażenie i Mikołaj wyglądał niezwykle profesjonalnie. Dzieci dostawały od niego pamiątkowe dyplomy wraz z płytami, a jeśli rodzice przynieśli swoje prezenty – była też możliwość ich wręczenia. Oczywiście można było zrobić sobie zdjęcie.

IMG_9578.jpg

IMG_9655

W ciągu tych dwóch i pół godziny, czeka na nas jedna 10 minutowa przerwa, z której wszyscy rodzice skorzystali BARDZO chętnie. Nie czarujmy się,  dorośli w Fabryce Elfów się nudzą. Jest opcja spędzenia tego czasu w kawiarni, ale jednak większość chciała być z dziećmi. Może tylko my jesteśmy takimi słabeuszami, ale po tej wycieczce oboje z mężem padliśmy jak dłudzy. Niby nic nie robiliśmy – tu się człowiek pokręcił, tu pofuczał na młode, ale jednak tego typu wyjazd potrafi umęczyć. Nie polecam po pracy w tygodniu, bardzo nie polecam.

Elfy

Zabawa zabawą, ale ogromnie dużo zależy od tego, na jakiego Elfa trafi Wasza grupa. Jeśli Elf będzie rozgarnięty i w dodatku wesoły, to zapowiada się wspaniała przygoda, jeśli natomiast nigdy w życiu z dziećmi nie pracował, to może już nie być tak fajnie. Jak zawsze, czynnik ludzki jest najtrudniejszy do ogarnięcia. Niemniej, wszystkie spotkane przez nas Elfy bardzo się starały i mimo pewnych wpadek, było naprawdę przyjemnie. Zresztą odwiedziliśmy Fabrykę drugiego dnia od jej otwarcia, więc nie było możliwości, żeby działała jak w zegarku. Bardzo mi się także podobały elfie wdzianka – zarówno kolory jak i krój  fajnie wyglądały i wkomponowały się w świąteczną atmosferę.

IMG_9436

Czy polecam wizytę w Wielkiej Fabryce Elfów?

Jak już pisałam, w Fabryce dorośli głównie się nudzą. Spytałam moje dzieci, czy im się podobało i okazało się, że bardzo. Już rozpoczęły sępienie kolejnej wyprawy, przy czym uprzedziłam, że w tym roku nie ma szans. Cel został więc osiągnięty – Młode są zadowolone, fajnie się bawiły, mają wspomnienia i zdjęcia.

Nadmienię jeszcze, że bilety tanie nie są – jeśli zdecydujecie się na wyjazd, spróbujcie poszperać na Gruponie – czasem zdarzają się promocje.

Co warto wiedzieć, wybierając się do Wielkiej Fabryki Elfów?

Przede wszystkim – bądźcie trochę przed czasem. Pewnie będzie trzeba odstać swoje w kolejce, a jeśli się spóźnicie, przegapicie część atrakcji.

Na miejscu czeka na nas szatnia, w której możemy zostawić kurtki. Warto również zabrać dzieciom obuwie na zmianę.

W samej Fabryce jest bardzo ciepło, krótki rękawek spokojnie da radę, więc nie ma potrzeby ubierać maluchów jak na narty.

Jeśli, podobnie jak ja, macie niemowlaka, darujcie sobie wózek. Nie twierdzę, że ta opcja jest niewykonalna, bo jeśli lubicie targać wozidełko po wąskich schodach, to ogarniecie, ale jednak lepiej sprawdzi się nosidło.

Zabierzcie ze sobą wodę, sok, czy co tam pije Wasze dziecko. Ostatecznie możecie coś kupić na miejscu, ale wybór nie jest szczególnie oszałamiający, w przeciwieństwie do cen. Nie zaszkodzi również kilka przekąsek, czy trochę czekolady (i to niekoniecznie dla dzieci), żeby w trakcie nie stracić sił.

W Katowicach impreza odbywa się na Porcelanowej 23. Przed Fabryką jest całkiem spory parking, więc nie powinno być problemów z zostawieniem auta.

Bilety dla klientów indywidualnych kosztują od 59,99 PLN do 69,99 PLN (w zależności od godziny odwiedzin), gdzie jeden bilet uprawnia do wejścia dziecko wraz z opiekunem. Mając Kartę Dużej Rodziny, możecie liczyć na 20% zniżkę.

To by było na tyle. Jeśli jedziecie, lub też byliście w Wielkiej Fabryce Elfów, dajcie znać w komentarzu, ciekawi mnie Wasza opinia o tym miejscu.

Do napisania!

Magda

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Wizyta w Wielkiej Fabryce Elfów

  1. Skoro to taka dobra atrakcja dla dzieci, to myślę, że jako rodzić warto trochę się ponudzić, albo iść z inną mamą i pogadać kiedy dzieci się bawią. Jak się dziecko wybawi, to później na cały dzien z głowy 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s